Curry z krewetsonami w sosie pomidorowym

Dużo tu ostatnio śniadaniowania dlatego dzisiaj wbijam z szybkim tematem na obiad. Ideolo opcja na sobotnie lenistwo, szczególnie że krewetsony robi się w ekspresowym tempie, a całość jest o p ó r pycha. Trust me. Rozkład jazdy na dwie osoby: 250g drapieżnych krewetsonów (w sensie, że tygrysie) 1/2 opakowania makaronu ryżowego 1/2 łyżki oleju roślinnego (kokosowy jest […]

Pływanko zawsze spoko

Damn. Praktycznie połowa sierpnia za nami (halko, proszę wyłączyć tryb przemijania wakacji!), wrzesień wraz z naborami do sekcji zbliżają się w ekspresowym tempie, a ja od zeszłego tygodnia zarzuciłam aktywności. Chwilowo w separacji z basenem z racji nowego tatuażu, miałam zamysł biegać. Z bieganiem to my się za bardzo nie kochamy, ale finalne wyniki wydolnościowe […]

Kalafiorowe-BIGlove

Dumaliście kiedyś nad zdecydowanym rozwodem z ziemniakami będąc na redukcji? No właśnie. Można zdecydować się na kaszę, chwilami poromansować z makaronem z pełnego ziarna, ale w momencie mocnego ograniczenia węgli, nawet powyższe opcje nie zawsze będą skutecznym rozwiązaniem. No i co tu robić? W sumie wystarczy … Zawojować kuchnię puree z kalafiora! Składowe dania prawie […]

Słodkie romansowanie z borówkami

Jako, że lato w pełni, a mój czekoladholizm nagminnie podkreśla swój niedobór cukru we krwi, wjeżdżam z kolejnym przepisem na słodko. Szybko, prosto i przyjemnie czyli to czego każdy z nas pragnie przy porannym śniadaniowaniu. Omlet z wegańskim kremem czekoladowym wykończony borówkami Rozkład jazdy na 1 personę; Los omletos 2 jaja pół łyżeczki proszku do […]

#shakeshakeshake bejbe czyli o truskawkowym uzależnieniu słów kilka

Patrząc na dziejący się potop za oknem, ciężko uwierzyć, że wbiegliśmy już w jeden z najcieplejszych miesięcy tego roku. Co by nie było, lato wbiło, więc i smaki na zmrożone słodkości dają o sobie znać. Jako jeden z większych entuzjastów deserów lodowych na tym kontynencie, szukałam konceptu na fit zamiennik amerykańskich szejków. Tak o to […]

Mai – wielkie powroty

No siemka. Dawno mnie tu nie było. Część z Was pewnie zdążyła zarejestrować, że i poprzednie treści wyparowały. Trochę smuteczek, ale wysoki sądzie – przyznać wypada – wina leży 100pro na mym sercu. Nic to, płakać szkoda, zaczynam od nowa. Chwilę tu nie zaglądałam, stąd i cała trudność. Koleżanka poleciała trochę w rozrywkę zmiksowaną z […]